Witam Was bardzo serdecznie po dłuższej przerwie :)
Muszę się Wam trochę wytłumaczyć, jestem Wam to winna :) Powodem mojej nieobecności na blogu była... sesja! Przełom stycznia i lutego to najbardziej znienawidzony czas w kalendarzu studenta ;) Na całe szczęście udało mi się wszystko zdać za 1 razem i znowu mogę tworzyć dla Was notki :)
Na pierwszy ogień jeden z moich ulubionych tematów, czyli nails of the day :)
Za oknami mamy prawie wiosnę, więc odeszłam na chwilę od czarnego lakieru i postanowiłam nałożyć na paznokcie coś żywego. Wybór padł na Essie Avenue Maintain :)
Jest to piękny, żywy, niebieski kolor. Kryje już właściwie po 1 warstwie, ja jedna nakładam 2 dla większej intensywności koloru. Schnie szybciutko, jak każdy lakier Essie :)
Jest to również jeden z tych trwałych lakierów - u mnie trzyma się kilka dni bez zarzutu, w moim przypadku do znudzenia :D Sam lakier ma idealną gęstość - nie rozlewa się szaleńczo po skórkach.
Jak dla mnie jedyny minus tego lakieru to oczywiście cena. Myślę, że jego odpowiednik można znaleźć w innych firmach :) Ja jednak nie żałuję zakupu, bo bardzo lubię ten lakier :) Dla fanów niebieskości - musicie mieć go w swoich zbiorach! :)
I jak Wam się podoba ten lakier? Może posiadacie go w swoich zbiorach? Piszcie koniecznie co o nim sądzicie :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! :)
Beata :)
O wszystkim co Nas interesuje! * KOSMETYKI * MODA * RECENZJE * NOWOŚCI * ZAKUPY *
poniedziałek, 10 lutego 2014
piątek, 7 lutego 2014
paznokcie w karnawale: manhattan, lotus effect, 03
Witam Ws bardzo serdecznie :)
Karnawał w pełni. Kto baluje? bo u nas często są gale, tylko muzyka taneczna! Gorące rytmy, gorące dziewczyny!
Do tak szampańskiej zabawy trzeba mieć też szampańskie, szalone, błyszczące, niecodziennie paznokcie. Jestem wielką fanką takich niecodziennych lakierów. Dużo brokatu i dużo błysku. Taki właśnie lakier wpadł mi w oko w tanim markecie, a później jeszcze w rossmannie (pomimo, że to edycja limitowana). Chodzi o lakier manhattan lotus effect w kolorze 03.
Jest piękny, naprawdę nie mam nic do dodania, ponieważ urzekł mnie od pierwszego wejrzenia.
Karnawał w pełni. Kto baluje? bo u nas często są gale, tylko muzyka taneczna! Gorące rytmy, gorące dziewczyny!
Do tak szampańskiej zabawy trzeba mieć też szampańskie, szalone, błyszczące, niecodziennie paznokcie. Jestem wielką fanką takich niecodziennych lakierów. Dużo brokatu i dużo błysku. Taki właśnie lakier wpadł mi w oko w tanim markecie, a później jeszcze w rossmannie (pomimo, że to edycja limitowana). Chodzi o lakier manhattan lotus effect w kolorze 03.
Jest piękny, naprawdę nie mam nic do dodania, ponieważ urzekł mnie od pierwszego wejrzenia.
wtorek, 4 lutego 2014
sugar baby!
Witam Was bardzo serdecznie :)
Styl pin up atakuje co jakiś czas. Za każdym razem przyjmuje się tak samo dobrze, a co za tym idzie tak samo dobrze się sprzedaje. Taka myśl z pewnością przyświecała marce Perfecta gdy postanowiła stworzyć linię utrzymaną właśnie w tym stylu. Marketingowo był to strzał w dziesiątkę, ponieważ udało im się stworzyć świetne opakowania, które przyciągają wzrok, wywołują uśmiech na twarzy i aż się proszą, żeby wziąć je ze sobą do domu.
Styl pin up atakuje co jakiś czas. Za każdym razem przyjmuje się tak samo dobrze, a co za tym idzie tak samo dobrze się sprzedaje. Taka myśl z pewnością przyświecała marce Perfecta gdy postanowiła stworzyć linię utrzymaną właśnie w tym stylu. Marketingowo był to strzał w dziesiątkę, ponieważ udało im się stworzyć świetne opakowania, które przyciągają wzrok, wywołują uśmiech na twarzy i aż się proszą, żeby wziąć je ze sobą do domu.
Do mojego domu dotarł krem i peeling Sugar Baby.
Który produkt wypadł lepiej? Oba okazały się świetne?
Oba to skończone buble?
niedziela, 12 stycznia 2014
Haul zakupowy - styczeń 2014.
Witam Was bardzo serdecznie :)
Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami, które zawitały do mnie na początku stycznia, w przeciągu ostatniego tygodnia. Albo wcześniej świętujemy moje urodziny albo mikołaj do mnie się wrócił, ponieważ w tym haulu spełniło się kolejne moje marzenie, ale to na końcu ;)
Jak to u mnie - albo są szminki, albo lakiery, albo cienie - jedno z trzech moich uzależnień :D Tym razem prym wiodą lakiery, bo Golden Rose było odwiedzone... :) Ciekawe co nowego w moich zbiorach? To zapraszam dalej :)
Na pierwszy rzut Golden Rose, kraina lakierów i kuszenia :D
Tym razem wpadły nowości z kolekcji Galaxy - 15, 22 i 18.
Następne w kolejce są lakiery z serii 3D Glaze w kolorach 09 i 02.
Wpadł również lakier z serii Carnival w kolorze 01.
No i jedne z moich ulubieńców - lakiery z serii Rich Color w kolorach 15 i 103.
Następne w kolejce są lakiery z TkMaxx. Udało mi się dorwać lakiery z Nicole by OPI :) Strasznie się cieszę, ponieważ uwielbiam testować lakiery z nowych firm :) Wpadł mi w łapki zestaw tych kolorów: A Lit-Teal Bit Of Love, Our Fuchsia's Lookin' Bright, Silver Texture, Ladies In The Limelight.
Będąc w TkMaxx znalazłam również witaminowe serum z firmy 40 Carrots z marchewką i witaminą C. Po pierwszych użyciach jestem w nim zakochana :)
Marta (:*) przywiozła mi lakier z OPI, srebrny pękach w kolorze Silver Shatter :)
Na wyprzedaży w Sephorze wpadł mi w łapki Lip Lacquer z Artdeco w kolorze 23.
Kolejne to zakupy z Hebe. Szminka z Maybellibe z serii Color Sensational w kolorze 280...
...oraz suchy szampon z Batiste o zapachu Tropical :) Jestem zakochana w tym szamponie!
Last but not least - mój wczesny prezent urodzinowy, dzięki któremu będę z Wami ciągle w kontakcie, szczególnie na instagramie :) Spełniło się moje kolejne marzenie i to już na początku roku :)
Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami, które zawitały do mnie na początku stycznia, w przeciągu ostatniego tygodnia. Albo wcześniej świętujemy moje urodziny albo mikołaj do mnie się wrócił, ponieważ w tym haulu spełniło się kolejne moje marzenie, ale to na końcu ;)
Jak to u mnie - albo są szminki, albo lakiery, albo cienie - jedno z trzech moich uzależnień :D Tym razem prym wiodą lakiery, bo Golden Rose było odwiedzone... :) Ciekawe co nowego w moich zbiorach? To zapraszam dalej :)
Na pierwszy rzut Golden Rose, kraina lakierów i kuszenia :D
Tym razem wpadły nowości z kolekcji Galaxy - 15, 22 i 18.
Następne w kolejce są lakiery z serii 3D Glaze w kolorach 09 i 02.
Wpadł również lakier z serii Carnival w kolorze 01.
No i jedne z moich ulubieńców - lakiery z serii Rich Color w kolorach 15 i 103.
Następne w kolejce są lakiery z TkMaxx. Udało mi się dorwać lakiery z Nicole by OPI :) Strasznie się cieszę, ponieważ uwielbiam testować lakiery z nowych firm :) Wpadł mi w łapki zestaw tych kolorów: A Lit-Teal Bit Of Love, Our Fuchsia's Lookin' Bright, Silver Texture, Ladies In The Limelight.
Będąc w TkMaxx znalazłam również witaminowe serum z firmy 40 Carrots z marchewką i witaminą C. Po pierwszych użyciach jestem w nim zakochana :)
Marta (:*) przywiozła mi lakier z OPI, srebrny pękach w kolorze Silver Shatter :)
Na wyprzedaży w Sephorze wpadł mi w łapki Lip Lacquer z Artdeco w kolorze 23.
Kolejne to zakupy z Hebe. Szminka z Maybellibe z serii Color Sensational w kolorze 280...
...oraz suchy szampon z Batiste o zapachu Tropical :) Jestem zakochana w tym szamponie!
Last but not least - mój wczesny prezent urodzinowy, dzięki któremu będę z Wami ciągle w kontakcie, szczególnie na instagramie :) Spełniło się moje kolejne marzenie i to już na początku roku :)
A Wy? Co kupiliście ostatnio? Może upolowaliście coś ciekawego na wyprzedażach? Piszcie koniecznie!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)
Beata :)
wtorek, 7 stycznia 2014
i żeby w Nowy Rok wejść z czystym kontem!
Witam Was bardzo serdecznie :)
Podobno wszystko co nowe lepiej jest zaczynać z czystym kontem, także dzisiaj zapraszam Was na prezentację kosmetyków, które towarzyszyły mi i skończyły się w listopadzie i grudniu 2013. Produktów jest dużo, ale nie mniej (a nawet więcej!) czeka na mnie w szafce z zapasami.
po raz pierwszy w 2014 roku :)
z tej okazji i na wstępie chcę życzyć Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
i żeby blog każdej z was był tym najlepszym!!
Podobno wszystko co nowe lepiej jest zaczynać z czystym kontem, także dzisiaj zapraszam Was na prezentację kosmetyków, które towarzyszyły mi i skończyły się w listopadzie i grudniu 2013. Produktów jest dużo, ale nie mniej (a nawet więcej!) czeka na mnie w szafce z zapasami.
wtorek, 31 grudnia 2013
Pogotowie sylwestrowe: makijaż i paznokcie last minute!
Witam Was bardzo serdecznie w ten wyjątkowy dla wielu wieczór :)
Czy któraś Was w ostatnim momencie zdecydowała się na pójście na sylwestra? Potrzebujecie w krótkim czasie wyglądać dobrze? Mam coś dla Was!! :)
Oczywiście zaczynamy od oczu - nie chcemy mieć brokatu i cieni na policzkach :)
1. Nakładamy bazę pod cienie
2. W zewnętrznym kąciku naklejamy taśmę, co pomoże nam łatwiej zapanować nad cieniem.
Na 2/3 powieki do załamania nakładamy cień, w kształt lekkiego migdała.
3. Rozcieramy granicę. U mnie połączeniem dwóch cieni.
4. Czas na brokat. Nakładamy go w wewnętrzny kącik lekko blendując do zewnątrz. Uprzednio nakładamy coś co nam ten brokat przyklei - u mnie baza z Essence :)
5. Na uprzednio nałożony brokat nakładam eyeliner brokatowy w kolorze złotym żeby lekko ocieplić tonację.
6. Eyelinerem zagęszczam linię rzęs wyciągając kreskę delikatnie na zewnątrz. Robię to od momentu rozpoczęcia się ciemnego cienia.
7. Odklejam plasterek. Dolna powieka:
- w zewnętrzną część nakładam ten sam cień co na górną powiekę. Na resztę powieki i wewnętrzny kącik - nakładam złoty eyeliner.
- na linię wolną nakładam 2 kredki: czarną na długości gdzie jest ciemny cień i jasną tam gdzie eyeliner.
8. Tuszuję rzęsy i już :)
Resztę twarzy maluję według uznania. Ja tym razem użyłam "bronzera" (cienia z inglota do brwi ;)) i dosłownie odrobiny brudnego różu. Na usta delikatnie nałożyłam szminkę MAC Snob. Podkład i brwi standardowo :)
Do fryzur mam dwie lewe ręce więc nic Wam nie zaproponuję ;)
1. Nakładam bazę/odżywkę do paznokci. Na to nakładam 2 warstwy czarnego lakieru.
2. Wylewam odrobinę złotego cienia na kartkę. Maczam gąbkę w kropli i stempluję na paznokcie, do momentu uzyskania płynnego przejścia.
3. Nakładam Top Coat i gotowe :) Wystarczy tylko wyczyścić skórki :)
Oto mój pomysł na ekspresową i efektowną stylizację :)
Jak Wam się podoba? :)
Napiszcie koniecznie jak spędzacie sylwestra :)
Ja ze swojej strony życzę Wam wszystkiego wspaniałego w nowym, 2014 roku. Oby Wam się wspaniale wiodło! No i oczywiście samych pięknych i udanych makijaży :)
Buziaki! :*
Beata :)
Czy któraś Was w ostatnim momencie zdecydowała się na pójście na sylwestra? Potrzebujecie w krótkim czasie wyglądać dobrze? Mam coś dla Was!! :)
Zacznijmy od makijażu!
Pamiętajcie - gdy Wam się spieszy używajcie sprawdzonych kosmetyków, a nie czegoś co kupiłyście godzinę temu w drogerii - mówię tu głównie o podkładach/pudrach/bazach pod cienie lub makijaż - rzeczach, które mają Wam utrzymać makijaż przez całą noc. Oczywiście zaczynamy od oczu - nie chcemy mieć brokatu i cieni na policzkach :)
1. Nakładamy bazę pod cienie
2. W zewnętrznym kąciku naklejamy taśmę, co pomoże nam łatwiej zapanować nad cieniem.
Na 2/3 powieki do załamania nakładamy cień, w kształt lekkiego migdała.
3. Rozcieramy granicę. U mnie połączeniem dwóch cieni.
4. Czas na brokat. Nakładamy go w wewnętrzny kącik lekko blendując do zewnątrz. Uprzednio nakładamy coś co nam ten brokat przyklei - u mnie baza z Essence :)
5. Na uprzednio nałożony brokat nakładam eyeliner brokatowy w kolorze złotym żeby lekko ocieplić tonację.
6. Eyelinerem zagęszczam linię rzęs wyciągając kreskę delikatnie na zewnątrz. Robię to od momentu rozpoczęcia się ciemnego cienia.
7. Odklejam plasterek. Dolna powieka:
- w zewnętrzną część nakładam ten sam cień co na górną powiekę. Na resztę powieki i wewnętrzny kącik - nakładam złoty eyeliner.
- na linię wolną nakładam 2 kredki: czarną na długości gdzie jest ciemny cień i jasną tam gdzie eyeliner.
8. Tuszuję rzęsy i już :)
Resztę twarzy maluję według uznania. Ja tym razem użyłam "bronzera" (cienia z inglota do brwi ;)) i dosłownie odrobiny brudnego różu. Na usta delikatnie nałożyłam szminkę MAC Snob. Podkład i brwi standardowo :)
Do fryzur mam dwie lewe ręce więc nic Wam nie zaproponuję ;)
Czas na ekspresowe paznokcie!!!
1. Nakładam bazę/odżywkę do paznokci. Na to nakładam 2 warstwy czarnego lakieru.
2. Wylewam odrobinę złotego cienia na kartkę. Maczam gąbkę w kropli i stempluję na paznokcie, do momentu uzyskania płynnego przejścia.
3. Nakładam Top Coat i gotowe :) Wystarczy tylko wyczyścić skórki :)
Oto mój pomysł na ekspresową i efektowną stylizację :)
Jak Wam się podoba? :)
Napiszcie koniecznie jak spędzacie sylwestra :)
Ja ze swojej strony życzę Wam wszystkiego wspaniałego w nowym, 2014 roku. Oby Wam się wspaniale wiodło! No i oczywiście samych pięknych i udanych makijaży :)
Buziaki! :*
Beata :)
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Makijaż sylwestrowy: shine bright like a diamond, czyli brokatu na bogato!
Witam Was bardzo serdecznie :)
Czas na kolejną odsłonę makijażu sylwestrowego. Tym razem dla odważnych - na bogato :) Nie od dziś wiadomo, że brokat przyjaźni się z sylwestrem. Mam nadzieję, że dzisiejszym makijażem pokażę Wam, że w sylwestra brokat to wspaniała ozdoba na powieki :)
Dzisiejsza notka to makijaż połączony trochę z haulem i testem na żywo, bo wiele z użytych tutaj produktów to nówki sztuki zakupione poniekąd na potrzeby tego makijażu, w dniu dzisiejszym :) Od razu powiem - wszystkie produkty super się sprawdziły :)
Wykonanie tego makijażu wbrew pozorom jest dziecinnie proste :) Uwierzcie mi, że na żywo efekt jest fantastyczny, szczególnie w sztucznym świetle, czyli tak jak trzeba :)
Tak na prawdę tworzymy bazowy makijaż i przyklejamy na niego brokat, ot filozofija :)
Głównymi brokatowymi sprawcami zamieszania są 2 brokaty z Pierre Rene z serii Loose Eye Shadow Stars.
Niepozorny na zdjęciu fiolecik - chyba 07, ale jest naklejona cena więc ręki sobie nie dam uciąć. W rzeczywistości jego drobiny - dość duże - mienią się na złoto-zielono-żółto-pewniejeszczejakoś :D To on gra główne skrzypce w tym makijażu.
Kolejny to róż o numerze zupełnie przeze mnie niewiadomym. Ten drobny słodziaczek mieni się jak śnieg - na niebieskawo-fioletowo. Tutaj tylko w wewnętrznym kąciku i od środka dolnej powieki.
Jak i czym wykonać makijaż oka?
1. Baza pod cienie - jakakolwiek, sprawdzona, wasza ulubiona. U mnie standardowo - MAC Paint Pot Vintage Selection.
2. Robimy kreskę, delikatnie - ale na prawdę delikatnie - grubszą niż normalnie, czarną kredką wzdłuż linii rzęs (nie od samego kącika, tak na ok. 3/4 długości) i delikatnie rozcieramy. U mnie kredka Scandaleyes z Rimmela, oczywiście czarna ;)
3. Nakładamy cień na całą powiekę do załamania. W tym przypadku jest to cień z Essence, Metal Glam w kolorze 03 Frosted Apple idealnie pasujący kolorem do brokatu.
4. Cieniujemy oko miksem ciemnej szarości i fioletu z odrobiną brązu. U mnie to cienie z: Diora i paletki z Biedronki.
5. Na dolną powiekę, na mniej więcej 2/3 długości od zewnętrznego kącika, nakładamy ciemno szary cień blendując go delikatnie.
6. Czas na brokat. Na powstały wcześniej makijaż, do załamania powieki nakładam, delikatnie wklepując, bazę pod pigmenty z Essence - Colour Arts Eye Base. Na to delikatnie nakładam "fioletowy" pigment z Pierre Rene.
7. Rysuję czarną kreskę na linii wodnej.
8. W kącik i "początek" dolnej powieki nakładam bazę pod pigmenty, a na to "różowy" brokat z Pierre Rene.
9. Tuszuję mocno rzęsy. U mnie moja ulubiona kombinacja Miss Sporty&Maybelline :)
Tutaj możecie spróbować dostrzec jak pięknie mieni się ten brokat :)
Beatko, a co z resztą twarzy?
Już piszę!
Podkład: Amilie Mineral Cosmetics Coverage Foundation w kolorze Pine Nut
Korektor pod oczy: MAC Studio Finish NC15
Brwi: Kredka Catrice Date With Ash-tone & Inglot 560
Bronzer: Miks bronzera z paletki z Biedronki i cienia do brwi ;) (daje piękny efekt zimnego, szarego cienia, ale ostrożnie z nim :))
Rozświetlacz: MAC Soft And Gentle
Szminka: Revlon 415 lub Catrice C02 Roaring red
Wersja końcowa zależy od was. Delikatne usta lub czerwień - jak chcecie! :)
Mam nadzieję, że makijaż Wam się spodobał :)
Oczekujcie jutro kolejnej notki! Będzie "sylwester na ostatnią chwilę" :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do jutra! :)
Beata :)
Czas na kolejną odsłonę makijażu sylwestrowego. Tym razem dla odważnych - na bogato :) Nie od dziś wiadomo, że brokat przyjaźni się z sylwestrem. Mam nadzieję, że dzisiejszym makijażem pokażę Wam, że w sylwestra brokat to wspaniała ozdoba na powieki :)
Dzisiejsza notka to makijaż połączony trochę z haulem i testem na żywo, bo wiele z użytych tutaj produktów to nówki sztuki zakupione poniekąd na potrzeby tego makijażu, w dniu dzisiejszym :) Od razu powiem - wszystkie produkty super się sprawdziły :)
Wykonanie tego makijażu wbrew pozorom jest dziecinnie proste :) Uwierzcie mi, że na żywo efekt jest fantastyczny, szczególnie w sztucznym świetle, czyli tak jak trzeba :)
Tak na prawdę tworzymy bazowy makijaż i przyklejamy na niego brokat, ot filozofija :)
Głównymi brokatowymi sprawcami zamieszania są 2 brokaty z Pierre Rene z serii Loose Eye Shadow Stars.
Niepozorny na zdjęciu fiolecik - chyba 07, ale jest naklejona cena więc ręki sobie nie dam uciąć. W rzeczywistości jego drobiny - dość duże - mienią się na złoto-zielono-żółto-pewniejeszczejakoś :D To on gra główne skrzypce w tym makijażu.
Kolejny to róż o numerze zupełnie przeze mnie niewiadomym. Ten drobny słodziaczek mieni się jak śnieg - na niebieskawo-fioletowo. Tutaj tylko w wewnętrznym kąciku i od środka dolnej powieki.
Jak i czym wykonać makijaż oka?
1. Baza pod cienie - jakakolwiek, sprawdzona, wasza ulubiona. U mnie standardowo - MAC Paint Pot Vintage Selection.
2. Robimy kreskę, delikatnie - ale na prawdę delikatnie - grubszą niż normalnie, czarną kredką wzdłuż linii rzęs (nie od samego kącika, tak na ok. 3/4 długości) i delikatnie rozcieramy. U mnie kredka Scandaleyes z Rimmela, oczywiście czarna ;)
3. Nakładamy cień na całą powiekę do załamania. W tym przypadku jest to cień z Essence, Metal Glam w kolorze 03 Frosted Apple idealnie pasujący kolorem do brokatu.
4. Cieniujemy oko miksem ciemnej szarości i fioletu z odrobiną brązu. U mnie to cienie z: Diora i paletki z Biedronki.
5. Na dolną powiekę, na mniej więcej 2/3 długości od zewnętrznego kącika, nakładamy ciemno szary cień blendując go delikatnie.
6. Czas na brokat. Na powstały wcześniej makijaż, do załamania powieki nakładam, delikatnie wklepując, bazę pod pigmenty z Essence - Colour Arts Eye Base. Na to delikatnie nakładam "fioletowy" pigment z Pierre Rene.
7. Rysuję czarną kreskę na linii wodnej.
8. W kącik i "początek" dolnej powieki nakładam bazę pod pigmenty, a na to "różowy" brokat z Pierre Rene.
9. Tuszuję mocno rzęsy. U mnie moja ulubiona kombinacja Miss Sporty&Maybelline :)
Beatko, a co z resztą twarzy?
Już piszę!
Podkład: Amilie Mineral Cosmetics Coverage Foundation w kolorze Pine Nut
Korektor pod oczy: MAC Studio Finish NC15
Brwi: Kredka Catrice Date With Ash-tone & Inglot 560
Bronzer: Miks bronzera z paletki z Biedronki i cienia do brwi ;) (daje piękny efekt zimnego, szarego cienia, ale ostrożnie z nim :))
Rozświetlacz: MAC Soft And Gentle
Szminka: Revlon 415 lub Catrice C02 Roaring red
Wersja końcowa zależy od was. Delikatne usta lub czerwień - jak chcecie! :)
Mam nadzieję, że makijaż Wam się spodobał :)
Oczekujcie jutro kolejnej notki! Będzie "sylwester na ostatnią chwilę" :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do jutra! :)
Beata :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























































