Dzisiaj przychodzę do Was z szybkim postem :) Mianowicie chciałam się z Wami podzielić pewnym moim przemyśleniem i odkryciem w jednym! :)
Ostatnio będąc w drogerii Natura zauważyłam nowy podkład marki Rimmel, który miał być w nowym, jasnym kolorze. I jak? Był? :)
Jest to kolor 010, więc nowość w podkładach Rimmela. I w tym momencie muszę "wykrzyczeć" 2 słowa: wow, nareszcie!
Jak wiecie jestem bardzo bladą osobą i bardzo, bardzo ciężko było mi znaleźć podkład, szczególnie w drogerii gdzie było to w ogóle niemożliwe. Tym bardziej nie spodziewałam się, że znajdę swój ideał w szafie Rimmela, gdyż zawsze podkładowo omijałam tę szafę szerokim łukiem. Teraz będę do niej wracać!
Porównałam go z najjaśniejszym Revlonem i...jest od niego jaśniejszy! Fakt, ma lekko różowe tony (z resztą revlon też) ale pięknie stapia się ze skórą, a w połączeniu z Mac'owym pudrem w beżowych tonach jest to zestaw idealny :)
od lewej: Revlon , Rimmel
od góry: Rimmel, Revlon
Na prawdę jestem przemile zaskoczona i biję wielkie brawa marce Rimmel za stworzenie tak jasnego i (po pierwszych testach) dobrego podkładu, gdyż krycie jest na prawdę przyzwoite! Z resztą - postaram się wykonać dla Was nim jakiś makijaż w najbliższym czasie :)
Tak więc - wszystkie bledziochy - jesteśmy uratowane! I oby więcej takich jasnych gwiazdek wśród drogeryjnych półek! :)
A Wy? Jesteście bledziochami? :) Wypróbujecie nowy podkład Rimmela? :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! :)
Beata :)



