Ilość wyświetleń bloga

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maybelline colossal volum express smoky eyes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maybelline colossal volum express smoky eyes. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 września 2012

Maybelline, Colossal Volum` Express Smoky Eyes


Dzisiejszą gwiazdą jest nowa odsłona tuszu colossal. To druga wersja, którą testuję. Mam już za sobą wersję 100% black, z której byłam bardzo, bardzo zadowolona.

Producent obiecuje nam:
Dla kobiet, które pragną w prosty sposób nadać swoim oczom legendarny look `smoky eyes`.
Działanie:
- połączenie kolagenowej formuły Colossal z intensywnie czarnymi i matowymi pigmentami, jak w kredce do oczu,
- kultowa, mega pogrubiająca szczoteczka Colossal,
- trzy trendy, matowe odcienie zapewniają idealne dopasowanie makijażu smoky do Twojego looku,
- matowe wykończenie, efekt przydymionego makijażu.
Efekt: kolosalne pogrubienie i przydymione spojrzenie dla prawdziwego efektu `smoky eyes`.
Dostępne kolory: czarny, brązowy, niebieski.


Oceniam go z perspektywy takich nagich rzęs:
bez tuszu

+ tusz ładnie podkręca,
+ bardzo dobrze pogrubia i wyraźnie akcentuje rzęsy idealnie je rozdzielając,
+ nie skleja rzęs,
+ promocyjna cena - 22zł,
+ mnie nie podrażnił i nie uczulił
+ opakowanie jest standardowe dla tuszy z tej serii, aczkolwiek podoba mi się dym na zakrętce,
+ nie pamiętam szczoteczki w poprzedniej wersji, ale wydaje mi się, że była taka sama lub bardzo podobna - dla mnie idealna do pogrubiania,
+ co do koloru mam pewne wątpliwości - nie wydaje mi się, żeby był jakiś szczególny, ot zwykły czarny,
+ nie kruszy się i nie osypuje,

Jedynym mankamentem jest to, że nie daje efektu smoky :)


jedna warstwa


dwie warstwy


Według mnie nie ma co nad nim rozprawiać, ponieważ jest bardzo zbliżony do poprzednich wersji. Na pewno nie da nam smoky eyes, bo to tylko tusz :)

Ja nie żałuję zakupu, ponieważ efekty, jak to po colossalu są bardzo, bardzo dobre. Jednak bardziej odnajduję się w wersji 100%black.

x.o.x.o
Marta :)