Ilość wyświetleń bloga

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porównanie tuszy do rzęs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porównanie tuszy do rzęs. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 sierpnia 2012

Bitwa tuszy do rzęs + sunny makeup

Witam Was bardzo serdecznie :)
Szperając niemal codziennie w statystykach nie sa się nie zauważyć, że póki co najpopularniejszym postem jest notka o nowym tuszu do rzęs Max Factor Eye Brightening. Codziennie czyta ją co najmniej kilku użytkowników. Co więcej - większość codziennych wejść jest spowodowana właśnie tą notką :) Bardzo mnie to cieszy :) Wychodząc na przeciw Waszym zainteresowaniom sporządziłam kolejny test, tym razem Max Factor vs. Mac :)
Przy okazji "bitwy" przygotowałam prosty, słoneczny makijaż oka, abyście mogły zobaczyć jak rzęsy komponują się w dziennym/wieczornym (jak kto lubi) makijażu :)
Do zrobienia makijażu oka użyłam:
- żółtego cienia z paletki 120 cieni Beauties factory
- pomarańczowego cienia Inglot Matte 383
- czerwolo-koralowego cienia Inglot Matte 366
- pomarańczowo-złotego cienia Inglot AMC shine 131

Mac False Lashes - 1 warstwa
na tym oku mam dosyć "szalone" rzęsy, trzeba wziąć to pod uwagę :)



Max Factor Eye Brightening - 1 warstwa



Po lewej: Max Factor, po prawej: Mac


Max Factor Eye Brightening - 2 warstwy


Mac False Lashes - 2 warstwy


Cały słoneczny look :)
I jak Wasze wrażenia? Który tusz według Was prezentuje się lepiej? :)
Mnie jest ciężko wybrać, w każdym coś lubię :) Dodatkowo na oku gdzie mam tusz z Mac moje rzęsy są dość szalone ;) Różnica cen może przeważyć :)
Max Factor - 40 zł
Mac - ok. 90 zł

Następnym razem chciałam Wam pokazać bitwę między dwoma tuszami tej samej firmy - Mac :) Co wy na to? Chcecie taki test? :)
Jeśli macie pomysły na inne testy to piszcie :)

Mam nadzieję, że notka Wam się podobała :)
Pozdrawiam :)
Beata :)

wtorek, 26 czerwca 2012

Szybki test: Eye brightening vs. False lash effect

Witam Was bardzo serdecznie :)
W ostatnim haulu zapomniałam Wam wspomnieć o jeszcze jednym moim zakupie. Jest to nowość marki Max Factor - maskara Eye brightening.
Co w niej szczególnego?
Jest to maskara, która ma nadawać rzęsom objętości, a poza tym ma wydobywać kolor oczu. Czy tak faktycznie jest? Trzeba się przekonać.



Do bitwy zaprosiłam mój ulubiony tusz do rzęs, tej samej marki, False Lash Effect. Potrzebny mi był po prostu zwykły, czarny tusz do rzęs aby porównać, czy nowość od Max Factor rzeczywiście coś "robi".
Przy okazji tej bitwy nie mogę nie wspomnieć o zabawnej sytuacji, w której uczestniczyłam z moją siostrą w trakcie zakupu tej oto maskary. Zachęcone nowością i nową gazetką wyruszyłyśmy do drogerii Hebe. Oczywiście głównym programem było zbadanie tego tuszu. Gdy podeszłyśmy do stoiska Max Factor wspaniała pani konsultantka wygłosiła nam 10 minutowy wykład na temat tuszy Max Factor, ich wspaniałości, owej nowej maskary, znów wspaniałości tuszy Max Factor, konkurencyjnych podróbek, znów nowej maskary i znów wspaniałości tuszy Max Factor. Przy okazji opowiadania o wspaniałości nowego tuszu marki Max Factor wypowiedziała zdanie, które mnie zaintrygowało: "uważam, że ten tusz będzie takim hitem, ponieważ tylko on będzie wystarczył jako całość makijażu, bo tak podbije kolor oczu". Oczywiście dała mi dojść do głosu, na jakieś 3 sekundy. Obie z siostrą ledwo wytrzymałyśmy i czekałyśmy na zbawienne: to ja zostawiam Panie z decyzją. Szybko zabrałyśmy tusz i pobiegłyśmy do kasy błagając w duchu, żeby nas nie zobaczyła.

Okey, rozgadałam się, czas naocznie przekonać się o co kaman z tym tuszem.

Na początku małe porównanie co do działania, ceny + pierwsze wrażenia.

1. Max Factor, Eye Brightening Mascara
Cena: 39,90
Pojemność: 7,2 ml
Działanie:
- pogrubia rzęsy
- podkreśla kolor oka
UWAGA: może podrażniać bardzo wrażliwe oczy. Ja mimo, iż tak wrażliwych nie mam, to kilka minut po aplikacji czuję, że ta maskara jest. Trudno mi to opisać, ale obawiam się, że bardzo wrażliwe oczy mogą się z nią nie polubić



2. Max Factor, False Lash effect
Cena: 49,90
Pojemność: 13,1 ml
Działanie:
- pogrubia rzęsy


Oczy bez grama tuszu:


Oczy pomalowane dwoma tuszami:


Pierwsze spostrzeżenia?
Na mój gust za bardzo nie podkreśla koloru oka, choć moja siostra stwierdziła, że "coś w tym jest". Myślę, że to zależy od pogody - w słoneczne dni drobinki zawarte w tuszu odbijają się od słońca i dają jakiś efekt...może. :)
Drugie spostrzeżenie to fantastyczna szczoteczka! Wspaniale rozczesuje rzęsy! (jeśli będziecie chciały porównanie szczoteczek to piszcie w komentarzach - zrobię jutro zdjęcia i będzie update)

Rezultat?
Pokochałam ten tusz od pierwszego nałożenia! Aplikacja to sama przyjemność, a efekt na dzień jest wystarczający. Co myślę na temat podkreślenia koloru oczu? Myślę, że trzeba do tego podejść z lekkim przymrużeniem oka, a szczególnie do słów pani z Hebe, że ten tusz "zrobi" cały makijaż.
Czy polecam?
Jasne :) W szczególności, że jest to nowość i na pewno będzie w jeszcze lepszych cenach :)

nie przestraszcie się - mam na twarzy tylko korektor pod oczy i tusz :) i widać moje wieeeelkie pory! ;/

Co myślicie na temat tego tuszu? Miałyście go? Zamierzacie go kupić?
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie :)
Beata :)