Ilość wyświetleń bloga

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bell. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 września 2012

Ulubieńcy sierpnia by Beata :)

Witam Was bardzo serdecznie :)
Dzisiaj notka z serii takich, których wcale nie robię :) Są to ulubieńcy :) Dlaczego ich nie robię? Ponieważ z reguły nie mam z miesiąca na miesiąc dużo nowych ulubieńców, ba - czasem nie mam nowych wcale :) Kiedy złapię się czegoś co jest dobre nie prędko to rzucam :) Dlatego z reguły moje nowości są tylko lakierowe :)
W minionym miesiącu pojawiło się jednak kilka rzeczy, które przykuły moją uwagę i którymi częściej się malowałam. W dzisiejszej notce pragnę się z Wami nimi podzielić :)


Sierpień był dla mnie miesiącem bardzo pozytywnym. Nie mogę tu oczywiście nie wspomnieć o wielkim pozytywie w postaci spotkania blogerek :) Pod względem stanu mojej cery było z tym różnie, gdyż wyskoczyło mi trochę niespodzianek, no ale takie życie :) To chyba przez "detox" "życia osobistego" ;) Koniec tych przedmów - przechodzimy do ulubieńców! :)

1. Mac Pro Longwear Concealer w kolorze NC15. Uwierzcie lub nie ale ja stosuję go na całą buzię :) Dlaczego? Uważam, że jest lżejszy od Revlona, ma idealny dla mnie kolor i świetnie się trzyma :) Fakt faktem po nim również wyskoczyło mi kilka niespodzianek ale za dobrze być przecież nie mogło, nie? :)
Liczę na to, że w przyszłych miesiącach uda mi się znaleźć bezawaryjnego ulubieńca na dłużej. A może już go znalazłam? :) To się zobaczy! :)
2. Pędzel do różu i pudru z Ecotools. Pędzle to bardzo ważny element Naszego codziennego makijażu, te zdecydowanie przypadły mi do gustu :) Z ich rodzinki mam również pędzel do podkładu, pędzelki do cieni (3 takie same... :P) i z najnowszych nowości: zestaw pędzelków do oczu i pędzel do bronzera :) Myślę, że z tych świeżynek będę równie zadowolona co z reszty :)


3. Szminki: Mac Snob & Gosh 001. Te 2 szminki zdecydowanie najczęściej gościły na moich ustach w tym miesiącu :) Obydwie lubię za nasycenie kolorów i konsystencję - obie są kremowe i wygodne w użytkowaniu. Szminka z Mac nieco dłużej się trzyma.


4. Cienie z Inglota, w szczególności: amc shine 131, matte 337. Co tu dużo mówić - po prostu najczęściej po nie sięgałam :) Cienie z Inglota są stosunkowo niedrogie i niezawodne :)

5. Puder Mac Studio Fix. Jest to mój zdecydowany ulubieniec :) Matuje na długi czas i przy umiejętnym nałożeniu jest prawie niewidoczny na buzi. Nie stosuję go jedynie pod oczy, gdyż pod oczy wolę coś transparentnego i lżejszego.

6. Róż z Bell, bodajże nr. 2. Kupiony w Biedronce pod wpływem impulsu, piękny, rozświetlający róż! Jestem oczarowana tym kolorem :) Zdecydowanie używałam go najczęściej! :)

7. Cień z Mac pro longwear w kolorze sweet satisfaction. Jest to cień po który sięgałam równie często co po cienie z Inglota. Jest trwały i pięknie prezentuje się na oku.

8. Tusze do rzęs: Mac False Lashes&Max Factor Eye Brightening. Sięgałam bo oba naprzemiennie :) Obydwa kocham szczerą miłością :)
9. Cień w kremie Essence My caddy in the wind. Używam go cały czas pod cienie. Zauważyłam jednak, że nie trzyma się cały dzień, więc muszę chyba poszukać alternatywy dla bazy pod cienie. Polecacie coś? :) Od razu mówię, że Artdeco już miałam i dopóki nie zmienią opakowania to jej nie chcę! :)


10. Duet niezawodny - Baza Essie Rock Solid&Top Essie Good to go. Z tym duetem już się chyba nie rozstanę :) Odkąd przeczytałam opinie o Eveline 8w1 na innych blogach odstawiłam go całkowicie. Póki co moje paznokcie są w dobrym stanie- czy dzięki Rock Solid? To się okaże :) Tak czy siak z tym duetem wszystko się pięknie trzyma :)

11. Lakierowi ulubieńcy - Essie: Russian Roulette & Tart Deco. Oba kocham za kolory, Tart Deco trochę mniej za nakładanie. Tak czy siak to takie moje sierpniowe odkrycia :)
12. Pigment z Inglot AMC 14. Ostatnio stosuję go namiętnie :) Strasznie spodobało mi się jego rozświetlenie i to jak otwiera mi oko :) Do tego jeszcze go za dużo nie rozsypałam yaaaay! :)

I ostatni, niekosmetyczny ulubieniec...mój pączuś :) Zawsze mi się marzył gdy tylko oglądałam reklamy Orbit, a teraz codziennie poprawia mi humor swoją obecnością :)

To wszyscy moi ulubieńcy :)
A Wy? Macie jakichś szczególnych ulubieńców minionego miesiąca? Piszcie, chętnie o tym poczytam :)

Pozdrawiam :)
Beata :)

sobota, 25 sierpnia 2012

Podsumowanie testu lakierowego + makijaż na wesele.

Witam Was bardzo serdecznie :)
Dzisiaj przychodzę do Was z notką 2w1 - pierwsza część to podsumowanie testu lakieru Bourjois, zakończonego przez własną nieuwagę, a druga część to pokaz mojego pierwszego malowania na wesele :) Może nie była to Panna Młoda, ale zawsze :)

1. Lakier Bourjois
Niestety przez własną nieuwagę i próbę wyjęcia klucza z całego pęczka (odchylanie itp..) test lakieru zakończyłam wczoraj. Sama sobie zepsułam paznokcia ;) Pokażę Wam zdjęcia i napiszę jak trzymała się reszta paznokci.



Jak widzicie na załączonych obrazkach reszta paznokci sprawowała się bardzo dobrze! Żadnych odprysków! Oczywiście u mnie są starte końcówki, ale ja ich nigdy nie maluję i poza tym dużo stukam w klawiaturę ;)
Ogólnie, po 5 dniach oceniam ten lakier bardzo dobrze i jestem skłonna pomyśleć, że mógłby wytrzymać te 5 dni dłużej. Ja jednak mam ADHD i musiałam go zaraz zmyć :)
Zrobię dla Was jednak podejście numer 2, tym razem bez Essie Good To Go, pod którym u mnie trzyma się wszystko :) Zobaczymy wtedy jak na prawdę trzyma się ten lakier :) Z pierwszych spostrzeżeń z całego serca go polecam, 5 dni to też bardzo dobry wynik! :)

2. Pierwsze, weselne malowanie :)
Moja koleżanka Marzena kilka dni temu poprosiła mnie, żebym umalowała ją na wesele, na które wybiera się dzisiaj :) Oczywiście się zgodziłam :) Zrobiłyśmy 3 podejścia - z różnymi wariantami i podkładami. Ostatecznie namówiłam ją do zakupu Revlon Colorstay, z którego jest bardzo zadowolona i idealnie pasuje do jej obecnej karnacji :)
Co zrobiłyśmy?
Jako, że Marzena tak jak ja musi cały czas chodzić w okularach nie wymyślałyśmy jakichś szczególnych kombinacji, ponieważ z doświadczenia wiem, że spod okularów i tak tego nie widać :) W przypadku Marzeny postawiłam na rozświetlenie oka, powiększenie go :) Marzena była zachwycona, więc to najważniejsze :)
Teraz pokażę Wam kilka zdjęć a na dolę spiszę listę kosmetyków i co robiłam po kolei :) Dużo tego nie było, to raczej prosty makijaż :)









1. Twarz stonizowałam tonikiem Clinique z 3 kroków Clinique, numer 2
2. Nałożyłam krem Mac Oil Control lotion
3. Nałożyłam podkład Revlon Colorstay w kolorze 320 True Beige, również cieniutką warstwą jako korektor pod oczy
4. Twarz lekko zmatowiłam pudrem Mac Studio Fix w kolorze NC15, pod oczami przypudrowałam pudrem Rimmel Stay Matte w kolorze 001 Transsparent
5. Jako bazę pod cienie nałożyłam cień w kremie Essence z serii A new League w kolorze 01 My Caddy In The Wind
6. Na całą ruchomą powiekę jak i w kącik oka nałożyłam z pomocą płynu pod pigmenty z Kobo, pigment z Inglota o numerze 14
7. W zewnętrznym kącuki i w załamanie nałożyłam cień z kobo 208
8. Pod łukiem brwiowym nałożyłam step 3 z paletki L'oreal Color Appeal Trio Pro z edycji, której przewodniczyła Aishwarya Rai
9. Na dolną powiekę, do połowy od wewnętrznego kącika nałożyłam pigment z Inglota nr 14, a na drugą połowę od zewnętrznego kącika cień kobo 208
10.Wytuszowałam rzęsy mascarą Max Factor eye brightening dla niebieskich oczu
11. Bronzer: fred farrugia 04, róż: Bell 2 skin pocket nr. o2, rozświetlacz: elf gotta glow
12. Wypełniłam brwi ciemnym brązem z paletki 120 cieni, następnie nałożyłam żel-odżywkę do rzęs Miyo
13. Na usta nałożyłam pomadkę z Gosh'a, nr 100

To wszystko :)
Mam nadzieję, że notka Wam się podobała i że przede wszystkim makijaż Wam się podobał:)
Napiszcie również czy skusicie się na lakier :)

Pozdrawiam :)
Beata :)

wtorek, 14 sierpnia 2012

Pimp my eye: Zielono mi :)

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie :)
Jako, że aura za oknem nie sprzyja do wychodzenia z domu, mam dla Was dzisiaj makijaż, z nutką zieleni, coby przywołać z powrotem lato! :) Mam nadzieję, że makijaż przypadnie Wam do gustu :) Jeśli tak, możecie głosować na mnie na makeupbee :)
Teraz zatrważające i zatrzymujące krew w żyłach porównanie - before&after :)


Lista użytych kosmetyków:
Pielęgnacja: Mac Studio Moisture cream
Podkład: Mac Studio Sculpt w kolorze NC15
Korektor: Mac Pro longwear w kolorze NC15
Puder: Mac Studio Fix w kolorze NC15
Bronzer: Fred Farrugia, numer 04
Rozświetlacz: Elf Blush w kolorze Gotta Glow
Róż: Bell Pocket 2 skin, numer 02
Cienie: jako baza cień w kremie Essence z limitowanki A new league w kolorze 01 My Caddy In The Wind; kombinacja cieni: zielonych i jasnozłotego z paletki Sephora Wild Safari N'03, kobo 208 i inglot Pearl 433
Kredka na linię wodną: Mac Eye kohl w kolorze Teddy
Tusz: Mac False Lashes w kolorze False Black
Szminka: Mac Satin Lipstick w kolorze Snob





Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję za uwagę :)
Beata :)