Ilość wyświetleń bloga

Obserwatorzy

poniedziałek, 21 maja 2012

Moja najulubieńsza pomadka ochronna do ust.

Witam Was serdecznie!
Dzisiaj chciałam zapoznać Was z moją najukochańszą pomadką ochronną. Pomimo tego, że testuję różne inne i tak zawsze wracam do tej jedynej. Mam na myśli:
Ochronny sztyft do ust z Neutrogeny.
Tej pomadki z przerwami używam już od dłuższego czasu, co najmniej pięć lub sześć lat. Zużyłam przez ten czas kilka opakowań. Nie pamiętam dokładnie ile, szczęśliwi nie znają się na liczeniu :D
Zazwyczaj używam jej zimą, na lato wybieram coś lżejszego, błąd?
Co do sedna to pomadka działa jak trzeba!
+ bardzo solidnie nawilża. Nie jest to jakieś nawilżenie, które ulatnia się wraz z pomadką, ale jest wyczuwalne przez długi czas.
+bezbarwna. Niby norma, ale cieszy, ponieważ niezbyt przepadam za nieco barwiącymi pomadkami Nivea (?). Ok jak wyjdzie ładny, perłowy kolor, ale co jeżeli wyjdzie nieco za wściekły czerwony?
+wydajna - jedno opakowanie wystarczyło mi od listopada do teraz, najpierw używana codziennie - mniej więcej dwa razy dziennie, im cieplej tym rzadziej jej używałam,
+ SPF 4 lub 20. Jeszcze nie udało mi się trafić na 20, ale szukam szukam,
+spierzchnięte usta to problem wielu? Z tą pomadką na pewno Cię to ominie! Od razu po nałożeniu tworzy na ustach przyjemną warstewkę gładkości i miękkości. Początkowo to tylko złudzenie optyczne, ale w miarę noszenia i wchłaniania efekt ten staje się normą.
+świetnie zabezpiecza usta przez wysuszeniem, pierzchnięciem, rogowaceniem i innymi złymi rzeczami.
Jest po prostu zachwycająca i każdy powinien ją mieć!
SZTYFT NEUTROGENA DLA DZIEWCZYNKI I DLA CHŁOPCA!
Nie możesz się przecież bez niego obejść ;)
a idąc za Kasią T. : absolutny mast hew sezonu zimowego!

Wszystko fajnie fajnie, Neutrogena dostała darmową blogową reklamę, więc dla równowagi trzeba pojechać po dwóch czy tam trzech aspektach:

- CENA - 11zł - zdecydowanie za dużo jak za sztyft do ust. Można go kupić już za połowę ceny. Cóż, wiadomo - neutrogeną nie będzie :D
- opakowanie, na którym napisy nieestetycznie się ścierają, ale to fakt do przeżycia. W końcu pani w tramwaju nie musi wiedzieć jakiej pomadki używam :D
- parafina w składzie? Nie, nie zwracam na to uwagi.


Aktualnie mam carmexa, ale jak tylko wróci do nas zima, jak tylko poczuję te niezdrowe usta, wracam do neutrogeny :)

XOXO
Marta :)

6 komentarzy:

  1. uwielbiam ją - mam zawsze przy sobie ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja ją miałam. Podobał mi się zapach. Jednak na mnie nie zdziałała cudów :/

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie on byl dodawany do kremu do rak. 2 pieczeni na 1 ogniu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mogę polecić Nivea - oliwkową. Ta nie barwi ust i jest świetna na wysuszone usta (zwłaszcza dla tych co dużo czasu spędzają w pomieszczeniach klimatyzowanych)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewa! pewnie ją kupię, za jakiś czas :)

      Usuń

Prosimy o nie wstawianie komentarzy typu "zapraszam do siebie ". Uwierzcie, że chętniej zaglądamy na blogi dziewczyn, które komentując nie reklamują się. Z góry dziękujemy! :)